Historia Jadwigi
Ewolucja jadwigowego imienia
Oczywiście Jadwiga od początku swojego istnienia nie była Jadwigą. Kiedy cieć z nieskrywaną ulgą pozbywał się psa, Jadwiga była wówczas Nalą. Nie bardzo wiedziałem do czego przypiąć to imię. Teraz też myślę sobie, że nadawanie imienia jest pewnego rodzaju aktem własności, zmianą tożsamości. Nie zdawałem sobie kiedyś sprawy, jak imię może oddziaływać na postrzeganie noszącego imię. Nadajemy imię dla podkreślenia, że to nasz wybór, nasza decyzja i nasza własność. Wtedy jednak, kiedy przyszedł do domu psiak postanowiliśmy zmienić jej dotychczasowe wabienie, pewnie właśnie dla podkreślenia, że teraz pies jest całkowicie nasz. Lepsza moja połowa po kilku uważnych spojrzeniach stwierdziła, że nieproporcjonalne uszy nieodparcie kojarzą jej się z Jodą. Zatem została Jodą i tak też wpisano w książeczkę zdrowotną.
Kolejna zmiana czy raczej ewolucja dokonała się w aucie podczas jazdy. Pies często podróżował samochodem (zresztą lubiła to wybornie) natomiast podczas samej jazdy wykazywała pewne zniecierpliwienie. Tylne siedzenie, które zostało jej przypisane nie wystarczało i próby przejścia do strefy kierowcy często kończyły się reprymendą. Obecne skłonności do zdrobnień w języku polskim zrobiły z Jody Jodkę i takie też były kierowane prośby. Jodka natomiast została Jadźką w wyniku głośnej pracy silnika i złej interpretacji jednego z pomagających w ogrodnictwie kolegów. Jadzia przylgnęła do Jody i w ten sposób chcąc nieco spoważnieć jej zreformowane imię została Jadwigą.
Jadwigą też pozostała do końca życia.